
Kielce, Plac Wolności, roku nie pomnę.
Pierwszy mini plener podwórkowy z Bartkiem na którym wypiliśmy więcej kubków zimnego grzańca w bramie, niż zrobiliśmy zdjęć.
Niedbale wypłukany (mój pierwszy czarno-biały) film, nie chciało mi się tego retuszować